Kartografka Nieistniejących Oceanów

Poznałam Nieistniejące Oceany tak dobrze, że zapomniałam, czym jest dobrze znany ląd. Gdy dzień otwierał podwoje nad moją pracownią, ja otwierałam swoje mapy. Gdy noc rozsypywała gwiazdy na czarnym obrusie nieba, ja składałam swoje lśniące cuda i zapadałam w sen, który mijał szybko jak błyskawica. Byle do rana, byle do świtu, byle do momentu, gdy…

Tajemnica Nimi

Nimi obija się o ściany pustego domu. Wujek wyszedł do pracy. Nawet nie słyszała, kiedy. To było chyba wtedy, jak śnił jej się ten dziwny krasnal. W tym śnie chichotał, jakby go kto w stopę łaskotał. Potem się zbudziła i jak wyjrzała przez okno, samochodu wujaszka już nie było. Ciocia natomiast pojechała do miasta na…

Niezapominajki

– Babciu, to ja, Kornelia.Dziewczyna spojrzała na kruchą, pomarszczoną staruszkę. Nie mogła uwierzyć, że ta złamana chorobą kobieta jest jej babcią. Jej ostoją, miłością, poczuciem bezpieczeństwa, kontenerem smutku, płaczu i radości.Była zupełnie do siebie niepodobna. Oczy straciły blask, gdy w nie patrzyła. Były poza ciałem, jakby w innej, tylko babci znanej, rzeczywistości. Kiedyś szmaragdowe tęczówki…

Tajemniczy głos

Jak codziennie rano, budzik dzwoni o 6:30, otwieram jedno oko, potem drugie, z wielką trudnością. Jak zwykle mówię sobie:– Nie, jeszcze 5 minut, ostatnie 5 minut i potem wstaję! Tak bardzo nie chce mi się wstawać, tak dobrze mi pod tą ciepłą, mięciutką kołdrą. Uwielbiam się wtulać w głąb mojego jaśka. W końcu jednak zwlekam…

Jak przeżyć Walentynki i nie zwariować?

Czyli mój osobisty nieporadnik na przeżycie 14. lutego bez względu na to czy jesteś singielką czy w szczęśliwym związku. Trzymajcie się mocno! Będąc singielką zawsze wyobrażałam sobie jakby to było spędzać co roku Walentynki z kimś. Z kimś, kto nie byłby pierwszym lepszym typem z tindera czy przyjaciółką. Z tym jednym jedynym kimś. Singielką być…

Studzienna dziewczynka

Nigdy nie pomyślałam, że się odważę, a jednak… podeszłam do studni. Już od dawna mnie wołała. Stała na podwórzu, w tylnej jego części. Pokrywa była odsunięta od cembrowiny. Żeby zajrzeć do środka, musiałam przysunąć sobie wiadro, odwrócone dnem do góry. Pochyliłam się i zobaczyłam, jaka jest głęboka. Był to pionowy tunel, wypełniony zgniłą ciemnością.  Byłam…

Z każdego dołka da się wyjść!

Czyli krótki wpis o tym jak wylądowałam na SORze i zrozumiałam, że z każdego dołka da się wyjść. Dziś jest 4 lutego 2022 roku co by znaczyło, że dziś mamy Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem. Spokojnie, nie wrzucę tu różowej wstążeczki i bynajmniej nie o tym będzie ten post. Gdy przeszukiwałam internet w poszukiwaniu kalendarza…

Wiertarka 25.12.2021

Czuję kłucie. Nie jakieś mocne, takie do wytrzymania, ale dające jasno znać, że od teraz będzie tylko gorzej. Rozglądam się dookoła, ale wszystkie śpią. Ja też staram się zamknąć oczy i dać sobie odetchnąć chociaż na chwilę, chociaż na kilka minut. Kłucie powraca ze zdwojoną siłą. Klikam w telefon, zapala się czerwona lampka. Nie będzie…

Łowczyni Półstworzonych Istnień

Szłam przez rewiry zaklętego lasu, trzymając w dłoni łuk i strzałę. Wiedziałam, że ona gdzieś tutaj musi być – ona, mgielniczka, ona, utkana z jasnych kłębów, ona bezcielesna tak bardzo, że moje strzały trzech szamanów okadzało swoim śpiewem, by mogły spełnić swoją rolę. Las ciągnął mnie jak zawsze – pachniał mchem, krwią i śmiercią. Gałęzie…

Pod ciężarem cudzych słów

Wyobrażam sobie, że idę przez życie z bagażem, do którego wkładam cudze słowa. W plecaku znajdziesz słowa o innych, o mnie, o świecie. Niektóre z nich otulają ciepłem jak puchowy kocyk, inne to lodowate stereotypy na temat osób i zjawisk, których nie poznałam osobiście. Na dnie leżą zatrute słowa niosące strach, niepewność, zazdrość. Z każdym…