W szponach myśli

Był lutowy poranek. Słońce postanowiło przestać chować się z zawstydzenia za chmurami. Wystarczy, chowało się od listopada, ustępując miejsca zawiesistej mgle. I tylko wychylało się nieśmiało, przypominając o swoim istnieniu, wciąż za krótko. Dzisiaj świeciło bezwstydnie. Ocknęła się w lesie, na granicy jawy i snu. Nie wiedziała, gdzie jej bliżej. Czy w ogóle spała? Zdecydowała…

Ernest i Marietta

– Jak zdrowie? – Marietta wpadła do jego mieszkania jak huragan, roztrzepana i zarumieniona. Przyszła przed czasem? Spojrzał na zegarek. Za piętnaście druga. Dziwne. Codziennie była przecież punktualna. – Przepraszam, jestem dziś trochę szybciej, mam nadzieję, że w niczym ci nie przeszkodziłam. – Spojrzała na Ernesta zalotnie się uśmiechając. Miała piękny uśmiech. Piękniejszego nie znał….

Kalina

„Okulary, słuchawki, kosmetyczka, telefon, dokumenty…. KURWA! gdzie są moje dokumenty? Czy ja kiedyś nauczę się organizować swoje życie? Dokumenty są. Dowód. KURWA, a gdzie jest dowód? Może w torebce? Jest!  Kalina Kozobiecka – brzmi jak kozojebca.  Ja pierdolę, to nazwisko jest straszne. Współczuję mojej matce, że zgodziła się przyjąć je po ojcu i nie została…

W objęciach Morfeusza

Po miesiącach udawania królowej nocnego życia na wieczornych zmianach pewnego znanego baru postanowiłam sprawdzić czy słońce faktycznie mnie zabije – Dzisiaj pójdę wcześnie spać. I jak mówię tak robię, od 22:00 zaczynam mościć się w swoim gniazdku, bez jeńców przejmuję ten niewiadomo skąd pochodzący barłóg. Pół godziny później mam już poważny syndrom opuszczonego gniazda, który…

Kasjopeja

Coś było w tej dziewczynie. Coś interesującego, choć nie potrafiła powiedzieć, co takiego. Jedno wiedziała na pewno: już dawno nikt tak po prostu nie podszedł do niej, żeby pogadać o gwiazdach. A już na pewno dawno nikt nie zapytał jej szczerze, czy wszystko w porządku.

Nocne randki

Są umówieni zawsze w tym samym miejscu i o tej samej porze. Spotykają się, gdy powoli zapomina się o minionym dniu i można przygotować się do nocy. Widują się codziennie już od jakiegoś czasu i zdążyli się całkiem dobrze poznać. Zawsze zaczyna się od dotyku i zderzenia jego chłodu z jej rozgrzaną od wody skórą….

Nie podglądaj!

Piątkowy wieczór spędzam sama, zamknięta w pokoju. Już mnie nie obchodzi, jak powinien ten wieczór wyglądać, gdzie i z kim powinnam być. Jest mi dobrze, tak jak jest. Wreszcie mam czas dla siebie i na zbyt długo odkładane zajęcie. Siedzę na łóżku, w tle rozbrzmiewa Chilli Zet. Lekko bujam się do spokojnej muzyki, w jednej…

Spotkanie po latach

To będzie historia jak z bajki, o parze, która miała żyć długo i szczęśliwie, a została rozłączona na wieki przez zły los. Na pewno już ją kiedyś słyszałaś. Były sobie dwie istoty. Podobne do siebie kropla w kroplę, które nie mogły bez siebie istnieć. Wszystko robiły razem. Za dnia pracowały w swoim towarzystwie, stopa w…

Jesienny crush kamienicznicy

Jest wysoki, postawny, a na pewno dobrze zbudowany. Wygląda trochę staromodnie, już nikt tak się tak nie ubiera, ale trzeba przyznać, że ma swój styl. Co najważniejsze – mimo upływu lat wciąż jest tak samo sprawny. Służy mi tylko do jednego i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Zwykle trzyma się na uboczu. Nie zabiega o…

Nareszcie w domu

Brama Demonów otworzyła się punktualnie, o trzeciej trzydzieści dwie. Owalny kształt portalu odcinał się płonącą linią od pogrążonego w mroku miasta. Czerwona poświata oświetliła łuszczące się elewacje kamienic przy ulicy Kasztanowej, rząd betonowych słupów latarni i dziurawy chodnik (i ani jednego kasztanowca!). Portal otworzył się na równo sześćdziesiąt sekund. Kiedy wielka postać o groteskowych kształtach…