Wera i Greg

– Chryste, odłóż tę gazetę! – zasyczała Mama Wera. Wera miała cudowną umiejętność krzyczenia przez zaciśnięte zęby i wykorzystywała ją bezwstydnie do opierdzielania Papy Grega w miejscach publicznych w taki sposób, że nadal wydawała się uroczą i uśmiechniętą babcią. – Odłożę, jak skończę. Jest przepis na grzybową i komentarz do ostatniego meczu ‘Zdroju’ Ciechocinek –…

Moje potwory

Ktoś mi powiedział ostatnio, że rozwój zaczyna się wtedy, gdy sama masz już dość własnych potworów. No właśnie – to jest dokładnie to, co od dawna czułam: obrzydły mi moje potwory. Ich nieustanna obecność na granicy spojrzenia. Ich niewidzialne spojrzenia, wlepione we mnie, dokądkolwiek się nie ruszę, szydercze szepty, które tylko ja słyszę. Zmęczyła mnie…

Huldra

Huldra – mówili o niej we wsi. Że paskudne to, upiorne i sprowadza chłopów na złe ścieżki. Że włazi im do wyra i żywi się ich sokami. Czy rzeczywiście ją widzieli? Czy jakikolwiek chłop kiedyś ją w pościel wpuścił? Chyba nie, ale na wsi zawsze gadali. gadają i po grobową deskę gadać będą. Nie czekałam…

Żeglarka Nostalgicznych Mórz

Nigdy nie pomyślałam, że się odważę, a jednak siadłam za sterami Statku Wspomnień. Nie powiem, była to ciężka decyzja – tym bardziej, że do jej podjęcia zmusiły mnie: dwa wypchane żbiki ze strychu mojej babki, faun z lekko zbereźnego obrazu, moja własna prababka, którą poznałam tylko dzięki temu, że miała taką samą wadę wymowy, jak…

Bilet w jedną stronę

Dziwne to jest uczucie.  Mam marzenie.  Mam marzenie, którego spełnienia nie chcę. I czuję, że marzyć o tym jest niebezpiecznie.  Przy czytaniu książek niestety lubię podjadać. Fabuła czasem mnie tak wciągnie, że przestaję zwracać uwagę na zbyt głośne chrupanie, przeżuwanie lub połykanie. Współczuję współtowarzyszom  mojej dzisiejszej podróży. Na szczęście są to dla mnie obcy ludzie, którzy…

Klara, ibuprofenowa baletnica – rozdział 1.

do tego rozdziału posłuchaj: Fink – Looking Too Closely rozdział 1. – Sobota – dzień wolny.  A jednak nie dla wszystkich. – mruczy pod nosem Jen i wyjmuje spod lady butelkę Jim Beam’a.  Rzucam się w jej kierunku, wyrywam jej butelkę whiskey póki nikt tego nie widzi i chowam z powrotem na miejsce. Jednocześnie zastanawiam się…

Rok 2021 – zmiany!

Rok 2021 to dla mnie zdecydowanie dużo zmian, przełomowych zmian.Początek był cholernie trudny. Jak co roku szukałam siebie, źle czułam się w miejscu, w którym byłam. Korona dała nam możliwość pracy zdalnej, dlatego ukryłam się na wsi. Czerpałam, ile się da ze świeżego powietrza. Codziennie chodziłam na długie spacery do lasu i na zaśnieżone łąki.Spędziłam…

PRZEKLĘTY MRÓZ!

– Blin, kakoj koszmar! Ostre, jakuckie światło oślepia Dziadka Mroza, odbijając się od sopli zwisających z okiennej ramy. Dziadek stoi w oknie w wełnianych połatanych kalesonach i poplamionej żonobijce, patrząc niechętnie na czapy zamrożonego śniegu, zalegające na balkonie w przeciwległym bloku. Stoi w tym oknie i jak co dzień nie może uwierzyć, że na starość…

Fifek the Elf

– Fifek!Głos Mamy Mikołajowej niósł się po hali jak grzmot, obiegając w sekundę wszystkie stanowiska pracy.– Fifeeek! Drobna postać, gramoląc się okrutnie, jedną ręką przytrzymując zielone spodnie, a drugą wpychając w nie czerwoną koszulę, wtoczyła się do hali.– Mader, dajże minutę, przecież dopiero trzy po szóstej.– Trzynaście po szóstej, Fifek! Wiesz, ilu zabawek nie wystrugałeś…

A ONA nie przyszła…

– No tak, Ty i ta Twoja wieczna melancholia i to ciągłe znużenie. A przecież obiecałeś, że dziś pójdziemy na wieczorek zapoznawczy i że w końcu wyjdziemy do ludzi, poznamy kogoś; obiecałeś mi tańce. Wiesz, jak to kocham, cały tydzień nie tańczyłam, nawet nie wyobrażasz sobie, jak mi ciężko to znieść; ja potrzebuję tańca, zabawy…