Astronautka

Jeszcze wczoraj wydawało mi się to świetnym pomysłem. Przecież to jedna z największych atrakcji Czarnogóry! A przynajmniej tak ją reklamują wszystkie przewodniki. Obłędny kolor wody, niezapomniana przygoda, wspomnienia na całe życie. Zdjęcia mnie zachwycają – dzikość, zieleń lasu, spieniony, wartki nurt i progi na rzece. M. jest podekscytowany, nie może się doczekać – mówił o…

Licho Naśladowca

Wędruję śladami leśnych Lich już wiele, wiele lat i myślę, że z czystym sumieniem mogę nazwać się znawczynią. Ukrywam się w zaroślach, skrupulatnie notuję, zbieram informacje. Z moich obserwacji wynika, że każde Licho jest inne i potężne na swój własny, wyjątkowy sposób….

Czerwony

Z przygryzionej wargi popłynęła krew. Czuła jej smak. Mimo to przygryzła ją mocniej. I jeszcze mocniej. Musi stąd wyjść zanim wybuchnie. – Po prostu nie widzimy perspektywy dla tego projektu – usłyszała na zakończenie. Mityczni “my”. Cholerny pluralis maiestaticus! Zawsze przecież były tylko we dwie. Przełożona – przynosząca złe wieści i ona – do której…

CAN 191*

#Orange is the new black Wepchnęli nas do ciężarówki, “sweet box” to naprawdę świetne określenie. Mamy związane ręce i nogi, a oni nas dodatkowo przypięli pasami, no przecież im kurwa nie ucieknę! Obok mnie siedzą moi towarzysze. Kazdy z kamienna twarza. Wpatrzeni pustymi oczami w jeden punkt, Co tam może być interesującego? Ktoś tam się…

Każdy zachód słońca przybliża koniec świata

Tego dnia babie lato snuło się nad łąkami tak leniwie, jak wspomnienia po mojej głowie. Promienie słońca grzały jeszcze zielone liście drzew, a ludzie zadzierali ku nim głowy. Spacerowali w ich cieniu, śmiali się pod ich baldachimami, a tylko ja wiedziałam, to, czego nie wie nikt – że to złoto słonecznych strzał nadaje jesienny odcień…

Stoję w twoim cieniu

Lekki wiatr głaszcze mnie po twarzy, przeczesuje moje długie włosy i zostawia mnie z uśmiechem, znikając za moimi plecami. Stoję boso w trawie, czując każde źdźbło łaskoczące moją skórę. Z rękami w kieszeniach dżinsowych szortów zadzieram głowę, by przyjrzeć ci się dokładnie. Chłonę tę chwilę. Zapamiętuję, że jest ciepło, choć na szczęście już nie duszno….

Famiglia

Dziś jest poniedziałek. Trzeci dzień gorączki i bólu gardła. A przecież miałam się w weekend wykurować. Wygrzać zmarznięte stopy pod kocem, a swoje zbolałe wnętrze gorącą malinową herbatą. Oczywiście nic z tego nie wyszło, bo w sobotni poranek Renata zwaliła mi się na głowę ze swoim mężem cholerykiem i dwójką dzieci, które niewątpliwie odziedziczyły tę…

Dziś zauważyłam, że…

Dziś zauważyłam, że… ptaki na moim osiedlu wołają o pomoc. O poranku, gdy osiedle jeszcze śpi, lubię wypić kawę na balkonie.Napawam swoje zmysły zielonymi drzewami i tą ciszą. Słychać tylko ptaki. Czasem przejedzie jakiś samochód.Sobotni poranek był inny. Mój spokój przerwało wołanie  ” RATUNKU, RATUNKU”. Przez chwilę miałam wrażenie jakby pomocy, wzywał człowiek, zakneblowany, bo to…

Światła, kamera, pomarańcza

W centrali zawrzało. Nikt nie spodziewał się pomarańczy. Zwykle byli gotowi na wszystko, o ile rzecz jasna to „wszystko” nie odbiegało za bardzo od wcześniej ustalonego planu. To jest – fabuły. „Co to ma kurwa być?” – wrzasnął Rafał, kierownik planu. Razem z szóstką współpracowników stał pod wielkim ekranem, którego nie powstydziliby się pracownicy NASA…

Ocieplanie wizerunku

Dym unosi się zawijasami pod sklepienie jaskini, snuje się wokół stalaktytów i niknie w wilgotnej ciemności. Wilgoć perli się na imponujących pajęczynach i opada wraz z kurzem ku kamiennej posadzce. Jest cicho, tak cicho, że zdaje się, jakby cisza rosła niczym bańka i odbijała się od kamieni. W końcu smugi dymu płoszą grupkę nietoperzy. Zwierzęta…