Boję się ciebie

Pada deszcz. Stoisz pod wiatą i cała spięta czekasz na autobus. Wiesz, że gdy do niego wsiądziesz, wszystkie spojrzenia spadną na ciebie.  Podjeżdża. Wchodzisz do środka i czujesz wrogość. Pasażerowie oceniają twój wygląd, źle zaczesany przedziałek, małą plamę na dżinsach, której nie widziałaś przed wyjściem. Pocisz się. Dwie dziewczyny parę siedzeń dalej chichoczą. Śmieją się…

Wiedźma Aleks

Na świecie istniała jedna z najsilniejszych mocy. Dawno zapomniana, zakurzona jak książki w zamkniętej od setek lat bibliotece. Wielu młodych czarodziejów i czarodziejek nie wiedziała nawet o jej istnieniu, tylko kilka wiekowych wiedźm pamiętało czasy sprzed Wielkiego Załamania, gdy ta siła królowała. Pozwalały sobie opowiedzieć o niej na sabatach, które odbywały się raz na 100…

Żeńska końcówka?!

Jest temat, od którego niektórym od razu podnosi się ciśnienie. W gorącej dyskusji o swoją rację potrafią stanąć w płomieniach i zbluzgać każdego, kto uważa inaczej. Chodzi o feminatywy, czyli żeńskie formy gramatyczne nazw zawodów i funkcji, z przyrostkami potocznie zwanymi „żeńskimi końcówkami”. Na pewno je znasz. Niektóre są powszechne, utarte, niebudzące wątpliwości; są też…

L jak Lato

Każde lato należało do niej. Wyprawy na targ i kupowanie świeżych warzyw i owoców. Sadzenie kwiatów, podlewanie ogródka… Pachnacy twarożek ze szczypiorek na śniadanie i soczyste, czerwone pomidory. Koniecznie z sola i śmietna. To był jej przysmak. Zaraz po śniadaniu zabierała się za obiad. Wiadomo Babcia. Chciała nas nakarmić (czytaj utuczyć ;)). Moja ukochana zupa…

Sierpień

Mogłabym zamieszkać w sierpniu. W wietrze,chłodniejszych porankach,przydymionych popołudniach, w których rozpuszczają się wieczory. W odchodzących zapachach grillów,w kopach sianai swetrach na-wszelki-wypadek. W zastyganiu na ulicy i mówieniu:– Czuję jesień w powietrzu!W pierwszych od maja gorących herbatach i zbożowych kawach z czekoladą.W stanie wiecznie pomiędzy 'jeszcze nie’ i 'już zaraz’.W urlopie, który największej wagi nabiera na…

Barwa nieba

Są takie czarnobiałe zdjęcia, które w moim oku nadal cieszą pełnią barwy. To wspomnienia, które trzymam najbliżej przy sercu. Pierwsze dziecięce kroki w falbankowych sukienkach, nieporadne uśmieszki znad wózków dla lalek, połacie podwórka, które kiedyś było jak przeogromny kontynent czy helikopter na monety w sklepie, gdzie robiliśmy sobotnie zakupy – na zdjęciu już szarawy, w…

I jak Indie

Dziesięć lat temu podekscytowana siedziałam w fotelu samolotu bacznie śledząc jego lot na telewizorku. Pierwszy wyjazd poza granice UE, wolontariat i ten bardzo egzotyczny i orientalny kraj. Cieszylismy sie na widok podróżnych w sari, kurtach czy turbanach, bo wiedziałyśmy, że oni lecą do domu – a my na przygodę naszego życia. Wylądowałyśmy w kraju, który…

Motyl

To nie jest tak, że w chwili trzydziestych urodzin poczułam ogromny żal niespełnionych pasji, czy nagle ocknęłam się w nie swoim życiu, nie. Towarzyszące, acz symboliczne, przekroczenie trzydziestki, było przypadkowe, jakby przy okazji. Jednak towarzyszące poczucie zagubienia trwało od wielu lat. Poczucie, że coś jest nie tak, że nie idę tą drogą, do której byłam…

Piątek 13-go

Kiedyś piątki trzynastego wywoływały nieprzyjemny dreszcz, przebiegający wzdłuż kręgosłupa, ale on nauczył mnie, że nie ma się czego bać. Urodził się w jeden z takich piątków i wierzył, że dla niego są szczęśliwe, a ja uwierzyłam w ślad za nim. Do dziś, gdy nadchodzi piątek trzynastego, znajomi, nawet ci, którzy absolutnie nie wierzą w przesądy,…

Przyjaźń

Zapytacie: Czemu kawa? No cóż, zawsze kojarzyła mi się ona ze spotkaniami z przyjaciółmi, a jeszcze bardziej z przyjaciółkami, choć zabawne jest to, że samej kawy nie piję lub piję ją bardzo sporadycznie. To było jednak zawsze takie hasło, symbol rozmowy od serca albo takich kobiecych pogaduszek. I to tej właśnie przysłowiowej kawy tak bardzo…