Jesteśmy wolne

Anna klęczy na kolanach w salonie Kruczkowskich. Pokój jest mniejszy niż przypuszczała, jednak wystrój jest dość glamour, jak to się teraz mówi. Telewizor znacznych rozmiarów wisi na ścianie, turkusowa sofa stoi na środku pomieszczenia tworząc z małym białym stolikiem zestaw wypoczynkowy jak z broszurki sklepowej. Tuż za nim znajduje się stół jadalny z sześcioma krzesłami,…

Nowy początek.

Stoję w śniegu po pas, sprawdzając na mapie jak daleko jeszcze do schroniska. Ściemnia się. Dzień w lutym jest jeszcze krótki. Czuję jak mróz delikatnie muska mnie po nosie i policzkach. Głowę ogrzewa wełniana, różowa czapka z 8 gwiazdkami. Dumnie niosę te gwiazdy cały szlak na swojej głowie. Około  godziny 17 docieram do schroniska. Biorę…

Nie karm cudzego cierpienia

Byłam dziś świadkiem licytacji. Poszło o życie, a raczej to, kto ma w nim gorzej. Kto cierpi na gorsze dolegliwości, czyje dziecko choruje więcej, jakie obowiązki przytłaczają człowieka bardziej. Kto taniej przehandlował swoje szczęście i gorzej na tym wyszedł. Słuchałam i nawet kusiło mnie, żeby dołączyć. Powiedzieć, jak to strasznie ciężko jest żyć tak, jak…

Sen o wolności

Brak mi przestrzeni. Gdy budzę się rano i wiem, że znów czeka mnie zamknięcie w niedużym pokoju z widokiem na blok z niedużymi pokojami, czuję ciężar na sercu. Podczas spaceru z psem wybieram te uliczki, na których choć częściowo widzę przed sobą zasnutą mgłą przestrzeń. Aż nie wychyli się z niej ktoś, kto zepsuje mi…

Nie czytaj kryminałów

Bacówka jest przepełniona rozmowami. Poziomy deszcz spowolnił turystów wracających z Turbacza, a kameralny drewniany dom z migoczącym światłem w oknach, obietnicą ciepła, jawił się jako bezpieczne schronienie. Po dwudziestej przestało padać. Stałam na osłoniętym balkonie, obserwując jak lepka jak wata cukrowa mgła skrada się coraz bliżej. 5 minut temu nie zasłaniała jeszcze płotu. Teraz pozostaje…

Luzuj frędzle

Mam kalendarz, w którym zapisuję sobie rozmaite, ważne lub mniej ważne spotkania. Ale tego nie zapisałabym, nawet gdybym o nim wiedziała – bo cóż może wyniknąć ze spotkania z parą psów i przydrożnym ślimakiem? Otóż, więcej niżbym mogła się spodziewać po niektórych ludziach. *** Gdy wychodzę na spacer, droga otwiera się po obu moich stronach….

Podglądanie wnętrza Ziemi

Prolog Jesteśmy w zupełnie innym świecie. Jechaliśmy przez płaską, pustą zieleń, potem pola lawowych kamieni, a teraz nocujemy w miasteczku, które przycupnęło na surowym wybrzeżu i trwa tak sobie na wietrze.  Wieczorny spacer przez pustkę: puste ulice, pusty port. Cisza. Nie słychać nawet morskich ptaków. Może nie zwróciłam na nie uwagi, pochłonięta zapachem oceanu? Idziemy,…

Astronautka

Jeszcze wczoraj wydawało mi się to świetnym pomysłem. Przecież to jedna z największych atrakcji Czarnogóry! A przynajmniej tak ją reklamują wszystkie przewodniki. Obłędny kolor wody, niezapomniana przygoda, wspomnienia na całe życie. Zdjęcia mnie zachwycają – dzikość, zieleń lasu, spieniony, wartki nurt i progi na rzece. M. jest podekscytowany, nie może się doczekać – mówił o…

Licho Naśladowca

Wędruję śladami leśnych Lich już wiele, wiele lat i myślę, że z czystym sumieniem mogę nazwać się znawczynią. Ukrywam się w zaroślach, skrupulatnie notuję, zbieram informacje. Z moich obserwacji wynika, że każde Licho jest inne i potężne na swój własny, wyjątkowy sposób….

Czerwony

Z przygryzionej wargi popłynęła krew. Czuła jej smak. Mimo to przygryzła ją mocniej. I jeszcze mocniej. Musi stąd wyjść zanim wybuchnie. – Po prostu nie widzimy perspektywy dla tego projektu – usłyszała na zakończenie. Mityczni “my”. Cholerny pluralis maiestaticus! Zawsze przecież były tylko we dwie. Przełożona – przynosząca złe wieści i ona – do której…