Nie wiesz co dalej? Nie musisz od razu wiedzieć.

Frustracja. Bezsilność. Narastający lęk. Każdy ma już poukładane, ma plany, aspiracje, cele. Wszyscy już wiedzą, tylko nie ja. Wiesz o czym mówię? W wieku 15 lat każą wybrać karierę. Musisz być albo humanistą albo ścisłowcem, nic pomiędzy, bo inaczej nie ma dla ciebie klasy w liceum. Już wtedy się kierunkujesz. Mimo, że mówią, że możesz…

Zabawa

Wyszłam. I już nie chcę tam wracać. Nie wrócę. Nigdy. Wolne żarty. Za niecałe trzy tygodnie znowu będę musiała przejść przez ten korytarz, znaleźć pierwsze drzwi, powiedzieć „Dzień dobry”, podciągnąć rękaw bluzki. Potem pójść do windy, wcisnąć „2”, znowu przejść korytarzem, podejść do dużego okna, za którym miła pani będzie pięknie się uśmiechać, udając, że…

O pisaniu

Lubię pisać wcześnie rano. Nastawiam budzik na godzinę, gdy najgłośniej śpiewają ptaki, a inne odgłosy świata nie mają jeszcze śmiałości stawać z nimi w szranki. Gdy rosa na trawie jest najmokrzejsza, a słońce świeci w oczy, ale nie oślepia. Lubię czuć zapach snu w powietrzu, słyszeć domową, przytulną ciszę, wibrującą spokojnymi oddechami ukochanych Istot. Wychodzę…

non omnis

Pamiętam, jak postanowiłam, że ocalę jedno wspomnienie. Jeden z balkonów w moim domu wychodził na las i wzgórze z polami. W załamaniu lasu i wzgórza widać było półokrąg położonego gdzieś daleko wzniesienia; trochę jak duży kawałek wycięty z szarlotki pieczonej w okrągłej formie. Balkon był przytulony do pokoju mojego brata, więc nie mogłam przesiadywać tam…

Wewnętrzne dziecko

Opowiem Wam. Sunąc długopisem po kartce i czując jak słowa zlewają się w całość. Opowiem Wam. Szeptem. O dziecku. Rzucone w fale oceanu , gdy jeszcze nie potrafiło pływać. Obserwujące świat wielkimi niebieskim oczami równocześnie czujące ciekawość i strach. Tak często opuszczone. Utkane z wrażliwości i delikatności. Urodzone z wielką potrzeba czułości i z potrzebą…

Słowo na „u”

Pierwszy raz spotykamy się, gdy sercem rysuję plan tatuażu. Ale jak to, słyszę. Tak na zawsze? Tak nieodwołalnie? Tak na resztę życia? Te głosy otaczają mnie, ale w mojej głowie jest tylko jedna odpowiedź. A jeśli reszty życia nie będzie? Drugi raz naszych spotkań przydarza się zawsze, gdy wyruszam w drogę. A po co to,…

„Nie uważasz, że to właśnie Słońce mogłoby być Bogiem?”

Ludzkość to szalony gatunek: modli się do niewidzialnego Boga i wyzyskuje widzialną naturę, nie zdając sobie sprawy, że widzialna natura jest niewidzialnym Bogiem, do którego się modli – Hubert Reeves Daleko, gdzieś na końcu świata – No ale zobacz – nie odpuszczał dredziarz – siedzimy tu od godziny i wpatrujemy w horyzont. Czekamy na ten…

A CO PO EMERYTURZE…?

Martyna czekała na Monikę w krakowskiej kawiarni. Były umówione na szesnastą, zostało jeszcze parę minut. Nigdy wcześniej się nie spotkały. Martyna wiedziała tylko, że Monika ma rude farbowane włosy, jest szczupła i lekko zgarbiona, i że będzie w zielonym kapeluszu. Martyna przyzwyczaiła się do spotykania osób, których wcześniej nie znała. Od kiedy założyła swoje stowarzyszenie…

Współdzielona obecność

Zagłębiona w dziennik, zapełniam w jakimś dzikim szale kolejne strony. Myśli płyną, słowa leją się ze mnie strumieniami, jak woda z nieba podczas ostatniej burzy. Czuję ich łaskotanie na czubkach palców. Na chwilę podnoszę głowę, zerkam na monitor… i zamieram. Błysk. Olśnienie. Jak porażona prądem, w jednej chwili mam w głowie myśl, którą koniecznie muszę…

Gen kolendry

Zapowiada się cudowny wieczór. Jesteśmy po długim spacerze, dzień był przepiękny, ciepły, wiosenny. Pachną bzy, donikąd nam się nie spieszy. Słońce zmierza ku zachodowi, ciepłe światło złotej godziny podbija kolory parasoli, tworzących baldachim nad restauracyjnym ogródkiem. Jest mi dobrze. Siadamy w małym lokalu na Saskiej Kępie. Uwielbiam klimat ulicy Francuskiej i te wszystkie knajpki usiane…