Wewnętrzne dziecko

Opowiem Wam. Sunąc długopisem po kartce i czując jak słowa zlewają się w całość. Opowiem Wam. Szeptem. O dziecku. Rzucone w fale oceanu , gdy jeszcze nie potrafiło pływać. Obserwujące świat wielkimi niebieskim oczami równocześnie czujące ciekawość i strach. Tak często opuszczone. Utkane z wrażliwości i delikatności. Urodzone z wielką potrzeba czułości i z potrzebą…

Słowo na „u”

Pierwszy raz spotykamy się, gdy sercem rysuję plan tatuażu. Ale jak to, słyszę. Tak na zawsze? Tak nieodwołalnie? Tak na resztę życia? Te głosy otaczają mnie, ale w mojej głowie jest tylko jedna odpowiedź. A jeśli reszty życia nie będzie? Drugi raz naszych spotkań przydarza się zawsze, gdy wyruszam w drogę. A po co to,…

„Nie uważasz, że to właśnie Słońce mogłoby być Bogiem?”

Ludzkość to szalony gatunek: modli się do niewidzialnego Boga i wyzyskuje widzialną naturę, nie zdając sobie sprawy, że widzialna natura jest niewidzialnym Bogiem, do którego się modli – Hubert Reeves Daleko, gdzieś na końcu świata – No ale zobacz – nie odpuszczał dredziarz – siedzimy tu od godziny i wpatrujemy w horyzont. Czekamy na ten…

A CO PO EMERYTURZE…?

Martyna czekała na Monikę w krakowskiej kawiarni. Były umówione na szesnastą, zostało jeszcze parę minut. Nigdy wcześniej się nie spotkały. Martyna wiedziała tylko, że Monika ma rude farbowane włosy, jest szczupła i lekko zgarbiona, i że będzie w zielonym kapeluszu. Martyna przyzwyczaiła się do spotykania osób, których wcześniej nie znała. Od kiedy założyła swoje stowarzyszenie…

Współdzielona obecność

Zagłębiona w dziennik, zapełniam w jakimś dzikim szale kolejne strony. Myśli płyną, słowa leją się ze mnie strumieniami, jak woda z nieba podczas ostatniej burzy. Czuję ich łaskotanie na czubkach palców. Na chwilę podnoszę głowę, zerkam na monitor… i zamieram. Błysk. Olśnienie. Jak porażona prądem, w jednej chwili mam w głowie myśl, którą koniecznie muszę…

Gen kolendry

Zapowiada się cudowny wieczór. Jesteśmy po długim spacerze, dzień był przepiękny, ciepły, wiosenny. Pachną bzy, donikąd nam się nie spieszy. Słońce zmierza ku zachodowi, ciepłe światło złotej godziny podbija kolory parasoli, tworzących baldachim nad restauracyjnym ogródkiem. Jest mi dobrze. Siadamy w małym lokalu na Saskiej Kępie. Uwielbiam klimat ulicy Francuskiej i te wszystkie knajpki usiane…

Supermoc

I znów budzik zadzwonił o pół dnia za wcześniej. Dowlekłam się, ledwo do łazienki, bez zapalania światła wzięłam prysznic. „No dobra teraz to już można żyć” pomyślałam wycierając twarz ręcznikiem. Spojrzałam w lustro „What the fucking fuck”! Długie blond włosy, talia osy, nogi do szyi, dupa – odwróciłam się tyłem do lutra, żeby mieć lepszy…

Wyjątkowa noc

– Widziałaś tego blondyna? Laura pyta koleżankę, która jak zwykle na ich wakacjach siedzi z nosem w telefonie.– He?– Nie wytrzymam z Tobą Kaśka! – krzyczę Poczułam na sobie spojrzenie kilku małolat taplających się w basenie.Ściszonym już głosem besztam swoją towarzyszkę.– Obiecałaś mi. Teraz miało być inaczej. A Ty ciągle to samo.Wstaję i odchodzę od…

Stryszek nad Oborą

“Miałaś rację, Astro. Historia miłosna” – zaskrzeczał Edgar zanim jeszcze zdążył zająć miejsce. Wleciał na Stryszek i usadowił się wygodnie między Astro, polną myszą, a Sempre i Tuyo, jaskółkami dymówkami, które uwiły sobie gniazdo pod sufitem – “Ale nie ciesz się jeszcze, nie każdy przemytnik ujawnia swoje zamiary podczas pierwszego spotkania. Zakład wciąż jest w…

Piekło

Budzi mnie żar lejący się z nieba. Dosłownie. Płonie sufit, płoną ściany i płonie podłoga. Zrywam się, prostuję ciało.  Co robić? Dokąd uciekać? Wtedy orientuję się, że nie leżę w żadnym tam łóżku, tylko na żelaznym stole Z KOLCAMI, które boleśnie wbijają mi się w tyłek, uda i łydki. Dwa ataki paniki później w płonącej…