„Oddam w dobre ręce”

‒ czyli o ogłoszeniu, które spędza sen z powiek wolontariuszom Oddany w dobre ręce Deszcz zacina, gęste krople dudnią o przeciekający dach budy. Zwinięty w kłębek, wciśnięty w kąt, kundelek trzęsie się z zimna. Nie ma ani słomy, ani nawet kawałka szmaty, na której mógłby się położyć. Sierść – nie czesana od lat, miejscami sfilcowana…

D jak DOM

Jako dziecko rysowałam kwadratowy dom z oknami, drzwiami, trójkątnym dachem, kominem i dymem. Obowiązkowo dymem. To ponoć wskazuje na emocjonalność dziecka. Przy domu byl zawsze zbudowany plot, a za nim rosło duże (stare) drzewo. O tak mniej więcej to wyglądało: a i jeszcze była sciezka prowadzaca gdzieś do lasu, bądź w góry. Tam tez pasły…

Fuga

W grudniu 2007, kiedy szukałam z mamą sukienki na zbliżającą się studniówkę, ktoś wrzucił nam za płot pieska.   Piesek był mały, ruchliwy i w typie jamnika myśliwskiego. Najpierw wydawało nam się, że może się zagubił, że może opiekun szuka go teraz po okolicy pełen niepokoju, ale po paru dniach stało się jasne, że piesek ani…

Nienawidzę lata bez Ciebie

Czuję się jakbym grała w komedii romantycznej. Idę Bulwarem Nadmorskim w kierunku plaży miejskiej. Nie przepadam za latem, ale staram się nim cieszyć. Ściskam Twoją wielką dłoń i pociągam Cię w kierunku budki z lodami naturalnymi. Walczymy ze sobą, aby wybrać tylko 2 smaki. Mewy śpiewają, a morska bryza zakręca moje włosy w brązowe fale….

Polecony

– Milena, jakiś dziwny list do Ciebie – mówi Piotrek, wchodząc do domu.– Dlaczego dziwny?– No zobacz tę kopertę – podając mi dużą szarą, kopertę, czyta;Ministerstwo magii ??Wmurowało mnie.Jak oni mnie znaleźli, przecież to niemożliwe. Słyszałam, że w historii naszej rodziny były wiedźmy, ale ja nigdy nie praktykowałam.Zabrałam szybko kopertę i pobiegłam do pokoju, zamykając drzwi…

C i s z a

To jest ta pora doby, kiedy nic nie słychać. Nawet drewno w kominku już nie trzaska.Spod wełnianego, starego koca, którym jestem opatulona, wystają tylko palce stop w kolorowych skarpetkach. Obok leży zwinięta w perfekcyjna kulkę Karen. Czasami głośno wzdycha, jakby chciała powiedzieć „ach jakie to moje kocie zycie jest ciezkie”… Wsluchuje się w to magiczne…

W kręgu

To jest opowieść o czarownicach, niesionych przez świat na grzbietach słów. O wiedźmach, widzących wzajemnie swoje myśli. O tych słyszących lęki, wątpliwości i nadzieje innych wiedźm oraz o tych, które współodczuwają te same radości i zachwyty. O czarodziejkach, tkających z wyobraźni nowe światy. Zaklinaczkach rzeczywistości, układających ze zdań prawdę o nich samych oraz o ich…

Wiedźma i Sarna

Opowiem Ci historię. Po prawej stronie mijałam tonącę w złocie pole, po lewej pogrążony w ciemności dziki las. Chadzałam tą ścieżką wiele razy, tak, jak wieloma innymi ścieżkami, znanymi tylko wiedźmom. Był pierwszy dzień wiosny. Tę porę roku wiedźmy czują w sobie najmocniej. Po martwej zimie nasze zziębnięte serca miękną, na widok narodzin nowego życia….

O wiecznej tęsknocie

Rozpoczęło się niewinnie. Od małej tęsknoty za smakiem delikatnego, białego twarogu i prawdziwego chleba. Takiego na zakwasie, puszystego, z chrupiącą skórką, różniącego się w każdym calu od gumowych wypieków jakie jadła od pół roku. Zaczęło ją kłuć w śródpiersiu. Skrzywiła się znając to uczucie aż za dobrze. Pojawiła się tęsknota za jaskrawo-zieloną tapetą w jej…

A jak Autyzm

– Antek! Antek! No zejdźze w koncu! Wszyscy już są i na Ciebie czekają! To moja Mama. Woła mnie, na moje urodziny. Ale ja wcale nie chce tam byc.  Mam na imię Antek. Czesto slysze jak Mama czy Tata mówia: “Antek ma autyzm”. Nie wiem co to znaczy. Ja nic nie mam. Nie mam tego…