Trzy siostry

Najpierw była Wolność, ale zupełnie nie umiała sobie poradzić ze swoim nieskrępowaniem. Do czasu aż pojawiła się Lekkość. Wtedy poczuła spokój w swojej swobodzie. Jednak i Lekkości czegoś brakowało. Była filuterna, ale nie figlarna. To ujmowało jej ulotności. Niedosyt zaspokoiła Zabawa. I Lekkość zaczęła mieć frajdę z własnej zwiewności. Zabawa miała wszystkiego pod dostatkiem, więc…

Czy to ten dzień, gdy ofiara staje się katem?

Kiedy Anioł staje się diabłem? Wtedy, gdy już rzyga dobrocią, wtedy gdy oba policzki są sinopurpurowe i nie ma czego nadstawiać. Jeśli ktoś kiedykolwiek myślał o Matyldzie jak o Aniele, to tego dnia wcieliła się w rolę diabła i nic nie mogła na to poradzić. Matylda poszła na fizjoterapię, omówiła z fizjoterapeutą dolegliwości bólowe i…

Księżycowe licho

Było lichem głodnym światła. Przypominało mi olbrzymią ćmę, z parą brunatnych skrzydeł wyrastających z kościstych pleców. W miejscu, w którym ja miałam słuszną parę sarnich rogów, to licho miało czułki – puszyste i nastroszone jak kępy pampasowej trawy. Zamiast ust miało długą rurkę, skręconą na końcu jak ślimacza muszla. Las, który zwykle wypluwał ze swoich…

W Haremie Zjaw i Widziadeł Kobiecych

Podstawowa różnica między demonicą Dafne a mną była taka, że Dafne kochała wabić ludzi w świetle słońca. Totalna wariatka. Ona jednak miała na to swoje wytłumaczenie. Jest słońce – mówiła mi zawsze, leżąc leniwie na podłodze, ze złotym szalem filuternie spływającym z biodra – nikt nie spodziewa się demona. Jest słońce, ludzie czują się pewnie,…

Strach ma płeć

Wyciągam z uszu słuchawki i naciągam na głowę kaptur. Drzwi SKMki zamykają się z trzaskiem tuż za moimi plecami. Wkładam ręce do kieszeni bluzy szukając znajomego kształtu. Jest. Telefon spoczywa na swoim miejsce. Sprawdzam odruchowo czy jest włączony. Działa. 2:30. Za 15 minut będę w domu.  Wszystko wokół tonie w ciemnościach i ciszy. Mój wzrok…

Strach ma wielkie oczy.

Od zawsze się czegoś bałam. Pamiętam jak, byłam małą dziewczynką, gdy w nocy wybudził mnie jakiś koszmar, to wychodziłam z łóżka z zamkniętymi oczami. Po omacku, dotykając dłońmi, zimnej ściany przesuwałem się centymetr po centymetrze, by wreszcie dotrzeć do sypialni rodziców, by wskoczyć do łóżka, przytulić mocno mamę i zasnąć. Bałam się otworzyć oczy, bałam…

Nie do pary

Wracam do siebie przez zasypiające miasto. Poziomy deszcz uderza mnie w policzki, odrywając z ciała resztki ciepła. Pukam, a Ty mechanicznie otwierasz mi drzwi. Siadasz przy stole i milczysz. Nie przytulasz mnie ani nie całujesz. Wypełniasz obecnością mieszkanie, a ja wciąż nie mam komu upiec ciasta. Po wnętrzu rozlewa się porażający chłód. Zapalam orientalne świeczki,…

Ona

Czym byłabym bez Niej? Czy w ogóle bym była? Jest obecna w każdej chwili kolejnego dnia. Od wschodu do zachodu słońca. Jest w kiełkującej zieleni gdy muska ją promyk słońca. Jest w bezszelestnym stąpaniu psich łapek skradających się do mnie po przebudzeniu. Jest w porannej kawie, bo gdy ją parzę jestem przepełniona tym ciepłym i…

Skarb

Mam jakieś 5, może 6 lat.  Spędzam wakacje w domu babci Ireny. Siedzę po turecku na bordowym dywanie w dużym pokoju. Nad moją głową góruje potężna meblościanka z ciemnego, lakierowanego drewna. Mebel od zawsze mnie fascynuje i pobudza moją wyobraźnię. Ma mnóstwo tajemniczych szafeczek, szufladek, zakamarków. Jest też zamykany na klucz sekretarzyk.  Najcenniejszy skarb znajduje…