Las
Byłam dziś w lesie. Jak zwykle urzekł mnie swoim spokojem. Był jednak jakiś zmieniony, inny. Idąc w głąb widziałam coraz więcej zniszczeń, które były wynikiem złowrogich wichur podczas ostatnich dni. Dziurawe korony, rozdmuchane krzewy. Jakby jakiś oszalały dyktator chciał im wmówić, że tu ma być pustynia, a nie las. Że te wiekowe drzewa są tylko…
