Studzienna dziewczynka
Nigdy nie pomyślałam, że się odważę, a jednak… podeszłam do studni. Już od dawna mnie wołała. Stała na podwórzu, w tylnej jego części. Pokrywa była odsunięta od cembrowiny. Żeby zajrzeć do środka, musiałam przysunąć sobie wiadro, odwrócone dnem do góry. Pochyliłam się i zobaczyłam, jaka jest głęboka. Był to pionowy tunel, wypełniony zgniłą ciemnością. Byłam…
