Zdjęcie

Mieszkanie wymarłe niczym miasto duchówRozprowadza po kątach nieswoją ciszęW pokojach wyłączonych z prądu milczenieZa oknem uchylonym wysięk z czarnych chmur Za oknem pociemniałym mrok podwórzaRozchyla nieśmiało kurtyny zasłonPogłębia marszczenia firan zastanychPowietrzem omdlałym późnego lipca Lipca dusznością wieczorną stępiałeZmysły płatają niewybredne figleZwodzą przez chwilę krótką na mgnienieManowcami wspomnień sypią sól w oczy Okiem wątpiącym zapatruję w…

Co się z Tobą dziewczyno stało?

Pewna Karolina mogłaby bez problemu wskakiwać do głębokiej wody kiedy tylko zaczynana jest rozmowa na ten, dokładnie ten temat. Rozsiada się wówczas wygodnie na kanapie i czeka na ulubione pytanie od rodziny. Co się z Tobą dziewczyno stało? Zazwyczaj stara się odpowiadać, że nic. Ciągle się przecież kłania, dzień dobry mówi i drzwi na klatce…

Piłat z Tego Szybu

– Dziadku dziadku! – krzyczała Jadzia, a jej kucyki podskakiwały niczym króliki po kofeinie. – Opowiedz nam jeszcze raz! – poprosił Bartuś przytulając się słodko do drewnianej protezy nogi. Starszy pan odchrząknął, przełknął ślinę i poprawił gibis*. Umościł się wśród poduszek na bujanym fotelu, na jednym kolanie posadził wnuczkę, na drugim wnuczka i zaczął się…

Sen o koszmarze

Nie mam już sił, ale biegnę. O moją twarz raz po raz obijają się liście egzotycznych roślin, których nazw nie znam. Nie wiem, co tu robię. Gdzie ja jestem? Amazonia jakaś, czy co, u licha? Biegnę. Oczy szczypią mnie od potu. Skronie zaraz wybuchną mi od wysiłku. W łydkach łapią mnie skurcze. Mam wrażenie, że…

Legenda Pana Sekatora

Modrzew stał na środku działki i śpiewał. W głowę łaskotały go małe pliszki, które uwiły sobie tam gniazda. Im bardziej trzepotały skrzydełkami, tym głośniej modrzew darł się, wyśpiewując w zupełnie innej gamie niż powinien „I will survive”. Potrząsał kusząco gałązkami, rozrzucając wokół igły i zrzucając pająki wprost na stojącą tuż obok huśtawkę. Zawodził już trzeci…

T… Tane Mahuta

Mikayle poznałam, gdy leżała na tarasie w środku lasu i wgapiała się w jedno drzewo. Ja bardzo nieśmiało weszłam do tej przestrzeni, nie chciałam nikomu zakłócać „spotkania z natura”. To trochę tak jak się wchodzi do kościoła bądź innej świątyni i do końca nie wie jak się zachować. Wiec usiadłam z brzegu i z szacunkiem…

U jak Ulubione

W moim ulubionym miejscu rozbierasz mnie słowami. Głaszczesz moją suchą skórę szepcząc, że to najpiękniejszy aksamit świata. Czeszesz moje splątane wiatrem i mokre od deszczu włosy. Pasmo po paśmie łagodnie szczotkujesz, by tylko nie rozerwać, a wyczesać, powstałe supełki. Kładziemy się na pachnącej wiosną pościeli, by całkowicie oddać się nocnemu zapomnieniu. W moim ulubionym miejscu…

P jak Piekło

Zamknij oczy i przez chwile zastanow sie nad słowem PIEKLO. Z czym Ci się kojarzy? Z diabłem? Z Mordorem? A może z wojna?  Mnie osobiście pojawia się przed oczami widok jaskini, podziemia gdzie diabeł (stwór z rogami i dlugim ogonem) gotuje cos w swoim wielkim żeliwnym kotle. Jest czarno i bucha gorące od tego czegoś…

W objęciach mary

Twarze ludzi, którzy zostali wyciągnięci z łóżek, zza biurek i ze środka dziecięcych zabaw, by iść właśnie tutaj, mienią się w popołudniowym słońcu. Czerwone od potu, ubrudzone przydrożnym pyłem, a przy tym zupełnie bez wyrazu. Asfaltowa, całkiem cywilizowana droga ciągnie się między wzgórzami i biegnie przez środek wsi. Wydaje się, że nikogo w niej nie…

Biała gorączka

Wiem, że tam są. Czają się w bieli, by wydłubać mi oczy i wyżreć zza nich moją duszę. Wiem, że to robią, sycą się każdym ludzkim wspomnieniem i przerażeniem, które ogarnia serce i umysł, gdy powoli każde z nich tracisz. Strach jest dla nich słodki jak miód, uzależniły się od jego smaku.  Wtapiają się w…