Czy to ten dzień, gdy ofiara staje się katem?

Kiedy Anioł staje się diabłem? Wtedy, gdy już rzyga dobrocią, wtedy gdy oba policzki są sinopurpurowe i nie ma czego nadstawiać. Jeśli ktoś kiedykolwiek myślał o Matyldzie jak o Aniele, to tego dnia wcieliła się w rolę diabła i nic nie mogła na to poradzić. Matylda poszła na fizjoterapię, omówiła z fizjoterapeutą dolegliwości bólowe i…

Księżycowe licho

Było lichem głodnym światła. Przypominało mi olbrzymią ćmę, z parą brunatnych skrzydeł wyrastających z kościstych pleców. W miejscu, w którym ja miałam słuszną parę sarnich rogów, to licho miało czułki – puszyste i nastroszone jak kępy pampasowej trawy. Zamiast ust miało długą rurkę, skręconą na końcu jak ślimacza muszla. Las, który zwykle wypluwał ze swoich…

W Haremie Zjaw i Widziadeł Kobiecych

Podstawowa różnica między demonicą Dafne a mną była taka, że Dafne kochała wabić ludzi w świetle słońca. Totalna wariatka. Ona jednak miała na to swoje wytłumaczenie. Jest słońce – mówiła mi zawsze, leżąc leniwie na podłodze, ze złotym szalem filuternie spływającym z biodra – nikt nie spodziewa się demona. Jest słońce, ludzie czują się pewnie,…

Strach ma płeć

Wyciągam z uszu słuchawki i naciągam na głowę kaptur. Drzwi SKMki zamykają się z trzaskiem tuż za moimi plecami. Wkładam ręce do kieszeni bluzy szukając znajomego kształtu. Jest. Telefon spoczywa na swoim miejsce. Sprawdzam odruchowo czy jest włączony. Działa. 2:30. Za 15 minut będę w domu.  Wszystko wokół tonie w ciemnościach i ciszy. Mój wzrok…

Strach ma wielkie oczy.

Od zawsze się czegoś bałam. Pamiętam jak, byłam małą dziewczynką, gdy w nocy wybudził mnie jakiś koszmar, to wychodziłam z łóżka z zamkniętymi oczami. Po omacku, dotykając dłońmi, zimnej ściany przesuwałem się centymetr po centymetrze, by wreszcie dotrzeć do sypialni rodziców, by wskoczyć do łóżka, przytulić mocno mamę i zasnąć. Bałam się otworzyć oczy, bałam…

Nie do pary

Wracam do siebie przez zasypiające miasto. Poziomy deszcz uderza mnie w policzki, odrywając z ciała resztki ciepła. Pukam, a Ty mechanicznie otwierasz mi drzwi. Siadasz przy stole i milczysz. Nie przytulasz mnie ani nie całujesz. Wypełniasz obecnością mieszkanie, a ja wciąż nie mam komu upiec ciasta. Po wnętrzu rozlewa się porażający chłód. Zapalam orientalne świeczki,…

Ona

Czym byłabym bez Niej? Czy w ogóle bym była? Jest obecna w każdej chwili kolejnego dnia. Od wschodu do zachodu słońca. Jest w kiełkującej zieleni gdy muska ją promyk słońca. Jest w bezszelestnym stąpaniu psich łapek skradających się do mnie po przebudzeniu. Jest w porannej kawie, bo gdy ją parzę jestem przepełniona tym ciepłym i…

Skarb

Mam jakieś 5, może 6 lat.  Spędzam wakacje w domu babci Ireny. Siedzę po turecku na bordowym dywanie w dużym pokoju. Nad moją głową góruje potężna meblościanka z ciemnego, lakierowanego drewna. Mebel od zawsze mnie fascynuje i pobudza moją wyobraźnię. Ma mnóstwo tajemniczych szafeczek, szufladek, zakamarków. Jest też zamykany na klucz sekretarzyk.  Najcenniejszy skarb znajduje…

Las

Byłam dziś w lesie. Jak zwykle urzekł mnie swoim spokojem. Był jednak jakiś zmieniony, inny.  Idąc w głąb widziałam coraz więcej zniszczeń, które były wynikiem złowrogich wichur podczas ostatnich dni. Dziurawe korony, rozdmuchane krzewy.  Jakby jakiś oszalały dyktator chciał im wmówić, że tu ma być pustynia, a nie las. Że te wiekowe drzewa są tylko…