Rok 2021 – zmiany!

Rok 2021 to dla mnie zdecydowanie dużo zmian, przełomowych zmian.Początek był cholernie trudny. Jak co roku szukałam siebie, źle czułam się w miejscu, w którym byłam. Korona dała nam możliwość pracy zdalnej, dlatego ukryłam się na wsi. Czerpałam, ile się da ze świeżego powietrza. Codziennie chodziłam na długie spacery do lasu i na zaśnieżone łąki.Spędziłam…

PRZEKLĘTY MRÓZ!

– Blin, kakoj koszmar! Ostre, jakuckie światło oślepia Dziadka Mroza, odbijając się od sopli zwisających z okiennej ramy. Dziadek stoi w oknie w wełnianych połatanych kalesonach i poplamionej żonobijce, patrząc niechętnie na czapy zamrożonego śniegu, zalegające na balkonie w przeciwległym bloku. Stoi w tym oknie i jak co dzień nie może uwierzyć, że na starość…

Fifek the Elf

– Fifek!Głos Mamy Mikołajowej niósł się po hali jak grzmot, obiegając w sekundę wszystkie stanowiska pracy.– Fifeeek! Drobna postać, gramoląc się okrutnie, jedną ręką przytrzymując zielone spodnie, a drugą wpychając w nie czerwoną koszulę, wtoczyła się do hali.– Mader, dajże minutę, przecież dopiero trzy po szóstej.– Trzynaście po szóstej, Fifek! Wiesz, ilu zabawek nie wystrugałeś…

A ONA nie przyszła…

– No tak, Ty i ta Twoja wieczna melancholia i to ciągłe znużenie. A przecież obiecałeś, że dziś pójdziemy na wieczorek zapoznawczy i że w końcu wyjdziemy do ludzi, poznamy kogoś; obiecałeś mi tańce. Wiesz, jak to kocham, cały tydzień nie tańczyłam, nawet nie wyobrażasz sobie, jak mi ciężko to znieść; ja potrzebuję tańca, zabawy…

Krytyk

Jak to jest, że kiedy wchodzę do Tkmaxxa to nagle mam tyle potrzeb?! Przyszłam tu przecież tylko po jedną rzecz! Gdy zatapiam się w kolorowych alejkach z tabliczkami „Nawet 50% taniej” zupełnie zapominam o celu mojej wyprawy.  Przeglądam świeczki, każda pachnie bajecznie! Kieruję się do psich akcesoriów, każda piłka i pluszak z piszczałką zdają się…

Baśń o blokadzie twórczej

Gdyby moja blokada twórcza było osobą, miałaby na imię Justyna. Miałaby pulchne policzki, ciepłe spojrzenie, jasne włosy związane w kitkę i lekką melancholię w głosie. Lubiłaby sernik, komedie romantyczne i pogadać na tematy, o których niewiele wie. Wpadłyśmy na siebie kilka miesięcy temu, zupełnie przez przypadek. Ja – trochę przemęczona, nieco rozdrażniona, bardzo potrzebująca przytulenia….

Marcel

Marcel wyjrzał przez okno niepocieszony. Padało. Po kamienicy obok spływała długa struga deszczu, tworząc smutnego kleksa na szarej ścianie budynku. Marcel stał jeszcze chwilę przy oknie, jak gdyby oczekiwał, że jego zawiedzione spojrzenie zmieni postać rzeczy i deszcz ze wstydem schowa się za najbliższą chmurę.Nie schował się.Padało. Marcelowi nie pozostało nic innego, jak tylko stawić czoła dniowi….

Kształty widziane kątem oka

Znasz to na pewno. Te kształty, widziane kątem oka. Znikają zawsze, gdy gwałtownie odwrócisz się w ich stronę. Chcesz przyłapać je na gorącym uczynku, ale nigdy się nie udaje. I sama nie wiesz, co bardziej Cię mrozi – ryzyko, że mogłyby tam naprawdę być, czy może fakt, że ich nie dostrzegasz. Jeżąca włoski na skórze…

Lotos

„Jeszcze jedna. Ostatnia”. Spojrzała na swoją drobną dłoń, na której leżała mała, różowa tabletka. Westchnęła, zamknęła oczy i szybko ją połknęła. Poczuła, jak obły kształt zatrzymał się w gardle, w połowie drogi do przewodu pokarmowego. Przełknęła głośno ślinę. Znowu nie miała przy sobie wody.Podniosła z trudem ciężkie powieki. W lustrzanym odbiciu zobaczyła swoją twarz i…

Ach, ten deszcz…

Siedziała i patrzyła się tępo w okno, już prawie tydzień, jak tu przyjechała, a jeszcze nic prawie nie zwiedziła w okolicy, wyszła może dwa razy, ale to zawsze działo się w pośpiechu, jakby bała się zostać na dłużej, na zewnątrz. Znała już trochę Gdynię, była tu już parę razy głównie jako mała dziewczynka. Bardzo się…