Nie urodzę takiej Polsce żadnego dziecka.

Nigdy nie sądziłam, że dożyję czasów, w których za dbanie o własne zdrowie i życie będę mogła trafić do więzienia. A jednak mój kraj udowodnił mi, że to jest całkiem możliwe. Zawsze powtarzałam, że nie chcę mieć dzieci. Po prostu czuję, że się nie nadaję do bycia matką. Bo bycie matką to nie jest tylko…

.

Wylało się ze mnie. Czy musi być tak wulgarnie? Owszem, musi. Jeśli potrafisz ubierać wkurwienie w piękne słowa, to wspaniale, ja nie potrafię. Czy nie da się grzeczniej, milej, spokojniej? Nie, nie da się. Spokojnie i grzecznie już było. Jestem wkurwiona. Mam 30 lat, brak stałego partnera, niepoukładane i niestabilne życie. Jestem za bezdzietnością z…

Chcę mieć wybór. Jestem człowiekiem.

Od kilku tygodni nie piszę nic na blogu, nie udzielam się w social mediach, ze względu na zdrowie i operację, którą 2 tygodnie temu przeszłam. Do dziś. Dziś wstałam z łóżka, ponieważ tak mną wstrząsnęła informacja o decyzji Trybunału Konstytucyjnego. Dziś, pomimo braku sił wstałam i włączyłam komputer. Nie mogę protestować fizycznie, bo w moim…

Czarne myśli

Mam to szczęście że mam kochającego, wspierającego męża i wspaniałą, zdrową córeczkę. Poród wspominam okropnie, mimo ze przeszłam go ze wsparciem ukochanej osoby i przy pomocy znieczulenia. Pamiętam ogromny, kosmiczny, wydawałoby się nie do zniesienia ból przed podaniem znieczulenia i po tym jak przestało działać i nie mogłam dostać go ponownie. Pamiętam ten strach, bezbronność,…

Nag (mił) ość

Byłam przed Tobą naga jednego razu w tym hoteliku w P. Rozebrałeś mnie jednym słowem, a brzmiało ono: KOCHANIE. Stałam obnażona bez lęków, bez zbędnego myślenia, bez niepotrzebnego skamlenia. Sierpień dopiero co zawitał chciałoby się rzec niespodziewanie, bo czas tak szybko nam mijał. Nie od dziś jednak wiadomo, że po lipcu nadejdzie sierpień. Nie powinniśmy byli…

Sabat czarownic

Wiedźmy zbierają się przed północą w Dolinie Jworzynki na coroczny zjazd cechu. Nie jest ich wiele, co roku ich liczba systematycznie się kurczy, skuszone pracą w międzynarodowych korporacjach mają coraz mniej czasu na czarownicowanie. Lipcowa noc pachnie szałwią i pieczonym oscypkiem, który Monique piecze na patyku nad ogniskiem. Gaździna zostawiła cały kosz oscypków, bundzów i…

Opowieści Halloweenowe

„Co jest kurwa” pomyślała wyrwana nagle ze snu Gaja. Przez chwilę leżała zdezorientowana w kompletnej ciemności zastanawiając się czy to nie był sen. Jeśli był to raczej  proroczy, bo uporczywe walenie w okno odezwało się na nowo. Spojrzała na zegarek. 2:30. I to tyle jeśli chodzi o spokojny weekend na wsi. „Pani Gaju, to ja…

KONIEC ŚWIATA

niech cię oddech nie boli już ziemio pod moimi stopami krzewie pełny wróbli łąko lesie rzeko  niech ci nie łzawią oczy  nie szarzeją nie zachodzą mgłą  mgło płyń ślizgaj się po trawach porannym przebudzeniem nie rozmywaj się nie rozpływaj niech nie drażni cię zapach niech nie braknie ci tchu żurawiu z jeziora za torami żabo…

Dystans społeczny i bazarki

Poranek w kawiarni. Ale jaki dystans społeczny! Babsko stoi obok i włazi na nas zaglądając co jest ciekawego za ladą. Potem przy kawie koleżanka chwali się, że już 7 km na rowerze zrobiła, jest 8:30 i my dopiero rozkręcamy się pierwszym łykiem kawy. A ona już przed pracą była tu i tam i z psem…

Dzień Szpileksizmu

Budzi się człowiek i od rana ogląda giry. Wszędzie giry. Znajome. Kobiece. Zniewolone. Na obcasach. Dowiaduje się człowiek, że to Dzień Szpilek (tak, tak – z wielkiej litery). Świętujemy święto. Czcimy buty. Celebrujemy obcasy. Fetujemy fetysz. Hmmm, a se jebnę focię. Dwa zeta na jakieś dzieci. Chuj, że nie wiem na jakie. Dwa zeta. Szkoda…