LIST NA DZIEŃ KOBIET DO MŁODSZEJ SIEBIE

Gdybym miała napisać list do młodszej siebie, napisałabym tak:  Cześć Stefcia, Twoje ciało to klucz. No ale jak to – odpowiedziałaby ta nastoletnia Stefania – ciało to wstyd i żenada, a moje jest szczególnie paskudne. Brzydkie, za długie, przygarbione, za chude, ale z miękkim brzuchem i z mikroskopijnymi piersiami. No fe i ble. Kto by…

Doesn’t share food!

„Nie odważysz się tego zrobić” – wysyczała przez zaciśnięte zęby. Czuła jak żółć podchodzi jej do gardła. Miała wrażenie, że zaraz zacznie z ust. Ręce trzymała sztywno wzdłuż ciała. Dłonie zaciśnięte w pięści. Czuła jak starannie pomalowane na czerwono paznokcie, wbijają się w delikatną skórę. Jutro będzie miała odciśnięte krwawe półksiężyce. Stygmaty wkurwu i bezsilności….

Mania

Doktor Beata Malanowska-Bauer siedziała w swoim wygodnym, acz wyraźnie wysłużonym fotelu. Materiałowe obicie w odcieniach grafitu gdzieniegdzie się zmechaciło, tworząc maleńkie kuleczki. Gdy lekarka nachylała się do monitora Manuela skupiała na nich wzrok oddychając miarowo, a lewą dłoń zaciskała do rytmu na udzie. Odciągała tym myśli od jej otwartego dziennika leżącego na biurku lekarskim, w…

Topos znaczy serce

Słońce powoli docierało w najwyższy punkt na niebie. Gdyby nie gruby baldachim soczyście zielonych liści głowa wędrującego puszczą chłopaka niewątpliwie by spłonęła. Wychłodzone w nocy powietrze nagrzewało się w zastraszającym tempie. Ledwie wyczuwalny wiatr nie dawał wytchnienia. Drżące powietrze pachniało upałem i wyschniętą ściółką. Nieliczne źdźbła trawy pożółkły, a złote mlecze nie pamiętały orzeźwiającego smaku…

To nie tak jak myślisz

Odłamki szkła chrzęściły pod podeszwami ciężkich, roboczych butów. Z mebli porąbanych na kawałki ocalało tylko solidne dębowe biurko. Henryk Wolke rozglądał się niewidzącym wzrokiem. Okno było otwarte. Wiatr unosił poszarpane firany. Dookoła fruwał kaczy puch z rozciętych poduszek i pierzyn. Po Bolku Wituckim, z którym Henryk umówił się na spotkanie nie było śladu. Henryk głęboko…

Opowieść prawie Wigilijna

W tym roku święta wypadały tak, że Wigilia była w niedzielę, a w środę, zaraz po świętach, urząd był zamknięty. Naczelnik ogłosił już na początku kwartału, że tego dnia odbierają dzień za święto Niepodległości, które znowu przypadło w sobotę. Balbinie w ogóle to nie pasowało, bo cała rodzina, w tym roku zbierająca się na Podlasiu…

Żywia

Tonę. Czuję, jak moje ciało zapada się pod wodę. Zaczęło, gdy tylko przestałam walczyć o oddech. Woda nie wydaje się już taka zimna jak na początku. Wtedy, kiedy wrzucili mnie do niej z rękami zawiązanymi na plecach i workiem zarzuconym na głowę. Miękka fala, poruszana trochę wiatrem, a trochę biciem mojego serca, nieubłaganie wciąga mnie…

Karta z kalendarza – grudzień 2003 r.

Od razu po święcie dziękczynienia nie tylko zaczyna się gorączka przedświątecznych zakupów, ale też dekorowanie domów i samochodów! i kupowanie choinki, bo choinka w amerykańskim domu musi być co najmniej 3 tyg. przed świętami. W padającym śniegu i widoczności 20 metrów takie świecące dekoracje wyglądają super, od razu człowiekowi się humor poprawia, atakuje go świąteczny…

Huśtawka

W szkole jest tą nową. Tą, która przyjechała z daleka. Dzieci nie znają nazwy tego miasta. Ona odstaje od rówieśników. Nie umie się z nimi bawić, nie ma też przyjaciółki, wszystkie dzieci z klasy zawarły już nowe przyjaźnie i mają z kim siedzieć w szkolnych ławkach. Nie ma też kolegów i koleżanek z podwórka, zawsze…

Żółte rajstopy w czarne grochy

Adrianek jest wyższy o głowę od Klary. Chłopiec ma słomkowe, proste włosy, a grzywka ciągle wpada mu w oczy. Przez to, ma nawyk ciągłego pochylania głowy w prawo, aby odsłonić sobie widok, ale czasem odgarnia je dłonią. Nie wiedzieć czemu rodzice nigdy nie obcięli mu prawidłowo tej grzywki albo jak myśli Klara-chłopiec ma magiczne włosy…