„Ofiara”

Nie chciała iść na tą imprezę. Rzadko gdzieś wychodziła. Bała się, że może coś się wydarzyć i wszystko się wyda. Nauczyła się żyć ostrożnie. Nie wychylać się- to było motto, którego nauczyły ją babka i matka. Swoją drogą, ciekawe co u nich?  Ale tym razem trudno było jej odmówić. Bo zaprosił ją Adam. Ten boski…

Dziura

— Amelko, zbieraj już zabawki, idziemy do domu! Amelka krzywi się, ale nie odkłada łopatki. — Jeszcze nie, mamusiu, proszę! Kopiemy z Wojtkiem dziurę, o, zobacz, jaka fajna! Czuję na sobie czyjś cień i nawet nie muszę się odwracać. Wiem, jaką minę ma mamusia Amelki. Dorośli są tacy nudni. — To rzeczywiście… duża dziura. Może…

Tymczasem życie w Nowej Zelandii…

…. Tymczasem życie w Nowej Zelandii Gosiu proszę…” …. tak zakonczyl sie tekst Ewstry pt. „Czemu mnie wszystko wqrwia i czy to już ten czas, żeby oswoić menopauzę?” Tymczasem w Nowej Zelandii nastała już wiosna. A stało się to tak dosłownie z dnia na dzień. Poszłam spać w ponurą noc a obudziłam się w piękne…

Trudna decyzja.

Zofia To ostatni dzień w domu. Na jak długo wyjeżdża? Nie wie, nikt tego nie wie. No cóż nie miała wyjścia. Do emerytury już dość blisko. Już za późno, żeby szukać nowej pracy i to w atmosferze skandalu. Powiedzieli, że albo zrobi co jej każą albo zwolnią i nie będą dłużej chronić. To hermetyczne środowisko,…

Bożena

Bożena szybkim krokiem szła przez wieś. Chusta, którą w pośpiechu narzuciła na ramiona, łopotała na wietrze. Stawiała długie kroki, wzbijając dookoła nóg tumany kurzu. Spieszyła się. I to bardzo. Musiała koniecznie spotkać się z księdzem dobrodziejem przed poranną mszą. Na nią zawsze schodzili się wszyscy mieszkańcy. Bożena wiedziała, że autorytet księdza, wzmocniony jeszcze powagą miejsca,…

Czemu mnie wszystko wqrwia i czy to już ten czas, żeby oswoić menopauzę?

No bo co sobie człowiek może myśleć jak wychodzi z domu i jak tylko przekroczy próg to go wszystko z miejsca wqrwia. No wiadomix, że od razu nie myśli, że „ludzie to debile”, tylko najpierw: „no co jest ze mną nie tak, kiedyś tak nie miałam, no to na pewno: nerwica, depresja, menopauza albo wszystkie…

Szczęście

Pojedyńcze łzy płynęły po policzkach Poli. Minę miała zbolałą i pełną żalu. Pustym wzrokiem patrzyła przed siebie i tylko czasem kiwała głową i odpowiadała na przdrownienia.  Czy było jej smutno? Nie była pewna. Właściwie rzadko wiedziała, co tak naprawdę czuła.  Kiedy była małą dziewczynką nauczyła się, żeby starannie maskować wszelkie przejawy odczuwania.  – Przestań beczeć!…

Różne przyczyny

Małgosia, dla przyjaciół Margaret, nigdy nie przypuszczała, że będzie dzielić łóżko z dwiema obcymi kobietami. „Do dupy z taką wycieczką” – myślała i przeklinała swoją decyzję, przez którą znalazła się w tym mało komfortowym położeniu. Musiała też przyznać sama przed sobą, że czuje się też odrobinę zdegustowana i zaskoczona położeniem, w którym się znalazła. Postanowiła…

Moc

 “Zawsze miałaś tę moc, moja droga. Musiałaś ją tylko w sobie odkryć.” Zaniedbałam ostatnio pisanie. Wprawdzie piszę w dzienniku prawie codziennie, powstają wpisy na blogu, ale brakuje mi bardzo pisania na inny temat niż góry Postanowiłam, że będzie powstawać przynajmniej jeden tekst tygodniowo 🙂Jeśli nie na Iskrę, to tutaj w Szufladzie . Dziś opowiem prawdziwą…

Co ten Patryczek….?

Telefon zadzwonił, kiedy gotowałam w kuchni makaron. Olałam go. Telefon nie makaron, oczywiście. I tak domyślałam się kto dzwoni. Patryk od rana zasypywał mnie SMS-ami, w których zapewniał mnie o swojej wielkiej miłości. Kiedy nie odpisałam na żaden z nich, postanowił mnie zamęczyć wydzwanianiem. Chwyciłam emaliowany garnek i wylałam makaron na sito. Para buchnęła mi…